Management kontakt:

maria@maniaevent.pl
+48 667 631 717

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie na stronach i FB kanałów.

Do dwóch razy sztuka, czyli 4 odcinek Domowych Rewolucji

Kategorie: • Autor: Komentarze ()

4 odcinek Domowych Rewolucji był dla nas wyjątkowy. Bohaterowie zgłosili się już do pierwszej edycji – wtedy jednak, mimo tego, że wzbudzili naszą wielką sympatię,  musieliśmy ich odrzucić – mieszkanie było w takim stanie, że 5 dni to  było zdecydowanie za mało, by przeprowadzić generalny remont. Iza i Jarek jednak się nie poddali. Zakasali rękawy i własnymi siłami gładzili ściany, odnowili parkiet, kładli kafle – jednym słowem robili wszystko, co było w ich mocy, żeby jak najszybciej się wprowadzić. Nie poddali się też jeśli chodzi o Domowe Rewolucje – znowu wysłali zgłoszenie i tym razem – udało się ! 🙂

I tak oto w 4 odcinku Domowych Rewolucji wzięliśmy na tapetę piękne, słoneczne, wysokie mieszkanie w kamienicy z lat 30 tych. Minusy – to tylko połowa przestrzeni jaką lokal miał na początku – w czasach komuny został przedzielony i tak już zostało. Przez to, nie dało się nijak uciec od amfiladowego układu. Zważywszy na to, że mieszkanie ma tylko dwa pokoje a rodzina liczy 4 osoby, jakiś pokój musiał być wielofunkcyjny. Rozważałam co prawda przeniesienie kuchni do salonu i stworzenie aneksu, dzięki temu powstałaby osobna sypialnia dla rodziców, jednak, Iza i Jarek tak bardzo pokochali ideę swojej nowej kuchni w miejscu w którym ją tworzyli, że nie chciałam im tego robić.

W efekcie cały układ pozostał bez zmian – musiałam tylko wymienić rozpadające się drzwi na nowe – stylowe, nawiązujące do sztukaterii.

Co do wystroju miałam utrudnione zadanie – zwykle widzę jak do tej pory mieszkali bohaterowie, jakie mają rzeczy, które z nich lubią które nie, co było kiedyś, co jest nowe i jakie są ich oczekiwania. Tym razem zastałam mieszkanie w trakcie remontu więc musiałam się nieźle nagimnastykować.

Postanowiłam nawiązać do wieku kamienicy, charakteru Twierdzy Modlin, w której zakochali się bohaterowie, a która “stoi” czerwoną cegłą i do kilku rzeczy zastanych, które wiedziałam, że podobają się Izie i Jarkowi.

fot. Piotr Czaja

Ale od początku – niewielki przedpokój został pomalowany na biało – dodaliśmy lustro, szafkę na buty i wieszak, oraz serię biało- czarnych grafik i pasujący chodnik. Dzięki temu już od progu mamy przedsmak całości.

fot. Piotr Czaja

W łazience, która była praktycznie gotowa, postawiłam na przestrzeń. Udało mi się bezkolizyjnie pozbyć się masywnej i niepasującej kabiny prysznicowej i zastąpić ją szybą z ogromnym brodzikiem. O pralkę nie musicie się martwić – przeniosłam ją do kuchni i ukryłam w szafce pod blatem.

W kuchni zbiłam kafle, które mimo iż były nowe, zostały źle dobrane. Przez za duże fugi, zamiast imitować drewno, tworzyły niepotrzebny, dodatkowy wzór. Zastąpiłam je delikatnymi płytkami pasującymi do podłogi.

fot. Piotr Czaja

Zabudowa kuchenna z sieciówki,  w kolorze drewna została dopełniona odnowioną nadstawką z kredensu Izy. Mebel został zeszlifowany, pomalowany na biało, Darek zamówił do niego nowe szyby z mrożonego szkła, a ja dobrałam fantazyjne uchwyty.  Zadbaliśmy też o spiżarnię, która zyskała nowe półki i mnóstwo przydatnych pojemników.

fot. Piotr Czaja

W kuchni zmieścił się też okrągły stół. Na parapecie powstało siedzisko, dodałam też przytulne zasłony w kratę,  a nostalgicznego klimatu dodała turkusowa tapeta z bardzo delikatnym wzorem i zegar na ścianie przy wejściu.

fot. Piotr Czaja

fot. Piotr Czaja

Przechodni salon pełni też rolę sypialni rodziców. Dlatego centralnym punktem stał się wygodny, rozkładany narożnik. Jako, iż w całym mieszkaniu zupełnie nie było miejsca na szafę, ona również musiała pojawić się w tym pokoju.

fot. Piotr Czaja

Dzięki zastosowaniu triku dekoratorskiego z odwzorowanie frontów na sztukaterii, która pokryła ścianę, szafa mimo swoich olbrzymich gabarytów po prostu zniknęła. Przy takim projekcie, trzeba idealnie dobrać kolor płyty, z której wykonany jest mebel, i ścian. Szafę wykonał oczywiście niezastąpiony Darek Stolarz.

fot. Piotr Czaja

Na przeciwko pojawiła się czerwona cegła. Stała się tłem dla prostej zabudowy tv, dużego telewizora i wizerunków garbusów – wielkiej pasji naszych bohaterów. Całość dopełnił fotel, stolik kawowy i dywan oraz stylowe dodatki.

fot. Piotr Czaja

Balkonem zajęła się Marika – nowa, drewniana, odporna na warunki pogodowe podłoga (sieciówka 🙂 stolik i krzesła oraz osłona na balustradę, a to wszystko w otoczeniu kwiatów i lampionów. Aha! Nie zapominajmy o jabłonce, która mam nadzieję, dała piękne, jesienne owoce 🙂

fot. Piotr Czaja

Pokój dziewczynek był dla mnie nie lada wyzwaniem. Dwie rezolutne panny, z totalnie odrębnymi zainteresowaniami zażyczyły sobie równie odrębnych przestrzeni. I bardzo słusznie 🙂

fot. Piotr Czaja

Dzięki temu piłkarka Ela zyskała własne piętro w soczyście zielonym kolorze (NCS s 3060-g)  z dodatkiem boiskowej sztucznej murawy w roli tablicy na medale, a pływaczka Monika błękit oceanu (NCS s 0520-B) , marynistyczne ozdoby i niewielkie akwarium ze złotymi rybkami. Pokój został pomalowany farbami z serii Beckers Designer Väggfärg Helmatt [5], które mają trwały kolor i są odporne na zmywanie. Dodatkowo intymność zapewniły dobrane kolorystycznie zasłonki, dzięki którym dziewczyny mogę się oddzielić od siebie i od świata. 

Całą zabudową zajął się Darek Stolarz – spod jego ręki wyszła antresola, łóżko, szafy, a także niewielkie biurka.

fot. Piotr Czaja

Krzesełka i dodatki kupiliśmy w naszej niezawodnej sieciówce. Pomiędzy biurkami parapet w roli siedziska – o tym marzyły dziewczyny.

Darek stworzył też osłony na kaloryfery w całym mieszkaniu – to dosyć prosty projekt, kilkukrotnie pokazywałam w programach jak zrobić to własnoręcznie. Utrata ciepła jest niewielka, w zależności od zastosowanych materiałów, a efekt niezwykle stylowy.

Moją największą dumną jest jednak dół od kredensu – dodałam do niego ozdobne pilastry (sklep z artykułami stolarskimi lub internet) i pomalowałam malinową farbą kredową. Idealnie wpisał się w klimat pokoju dziecięcego.

fot. Piotr Czaja

Zależało mi na tym, żeby mieszkanie było spójne, ale jednocześnie by każde pomieszczenie miało swój charakter. Chciałam też zachować klimat starej kamienicy i dopasować się do gustu właścicieli. Przy takim układzie mieszkania, ważne były wszystkie szczegóły, np to jaki widok z salonu stworzy otwarty pokój dziecięcy – pamiętajcie o tym pracując nad własnymi mieszkaniami. Moja ekipa i tym razem spisała się na medal – dzięki pomysłom Mariki (to ona wymyśliła trik ze sztukaterią w salonie) pracowitości Romana czy kreatywności Darka udało nam się skończyć o czasie, a bohaterowie byli naprawdę szczęśliwi.

Czy wejście na plac boju w samym środku remontu ułatwiło, czy utrudniło nam pracę? Z jednej strony, dzięki ogromnemu wysiłkowi Izy i Jarka mogliśmy się podjąć tego zadania, z drugiej czułam ogromną odpowiedzialność, żeby nic nie zepsuć 🙂

Mam nadzieję, że podobał Wam się efekt końcowy. Tych co przegapili zapraszam na powtórki w HGTV lub zimą do TVN.

 

Ucałowania

Do.

 

Powtórki w HGTV:

 

środa 17.00

czwartek 11.00

sobota 00.00