Management kontakt:

maria@maniaevent.pl
+48 667 631 717

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie na stronach i FB kanałów.

Niedosyt czyli kulisy odcinka 7 Domowych Rewolucji

Kategorie: • Autor: Komentarze ()

Wiem, wiem. Niemożliwością jest by streścić 5 dni remontu i tydzień przygotowań w czterdziestu minutach programu, ale i tak po ostatnim odcinku czuję niedosyt. Tyle wątków pozostało nieporuszonych! A były ważne. Tak przynajmniej uważam, więc czym prędzej się nimi z Wami dzielę.

Nasi bohaterowie – niezwykle urocze małżeństwo grafików plus ich syn Marcel.  Mieszkanie to słoneczne 50 m2 w kamienicy z lat 50 –tych, szczelnie wypełnione rzeczami rodziny z artystycznymi akcentami. Niefunkcjonalne. Maleńka kuchnia, nieustawne korytarze, ciemna garderoba służąca też za gabinet, wielofunkcyjny salon i w końcu świetnie urządzony pokój Marcela – świeżo po remoncie. W tym nie do końca ustawnym wnętrzu kryło się jednak mnóstwo genialnych patentów wnętrzarskich, cudowne tkaniny, ręcznie malowane meble, kolorowe lampy, grafiki i obrazy.  W dodatku okazało się, że bohaterowie uwielbiają klimat mieszkania – widoczne rury, zaokrąglone sufity i specyficzną strukturę tynku na ściankach zamiast gładzi. No moi ludzie! 🙂

Założenia remontu były jasne:

  • Zachowujemy klimat mieszkania i pokój Marcela
  • Potrzeba więcej miejsca do przechowywania i dodatkowego miejsca do pracy
  • Próbujemy uporządkować przestrzeń
  • Łazienka musi być funkcjonalna – idealnie jeśli zmieści się tam wanna
  • Trzeba rozwiązać problem fatalnej elektryki
  • Ma być kolorowo i artystycznie

fot. Piotr Czaja

W całym mieszkaniu wymieniłam podłogi. Tym razem użyłam drewnianych desek trójwarstwowych – (dąb asama ivory&cream lakier mat). To gotowe deski, które bardzo łatwo się kładzie, jednocześnie, dzięki temu, że są złożone z trzech warstw drewna, idealnie sprawdzają się w polskich wnętrzach. Niestraszna im zmienna pogoda, pracujące budynki. Nic się nie rozłazi ani nie skrzypi. Dlaczego tym razem drewno? Bo wcześniej na części podłóg był przepiękny parkiet – w tak krótkim czasie nie dałabym rady go odnowić, a przede wszystkim zdobyć identycznego na podłogi gdzie były okropne kafle. Stare parkiety miały inne wymiary poszczególnych elementów niż te produkowane dziś. Jeśli więc chcecie dosztukować swój własny parkiet polujcie na remonty u sąsiadów lub w podobnych budynkach. Ludzie często nie wiedzą co zrobić ze starą podłogą i ląduje ona po prostu na śmietniku.

fot. Piotr Czaja

fot. Piotr Czaja

Projekt zakładał przeniesienie pokoju Marcela na drugą stronę mieszkania. W starym salonie wydzieliłam identyczną przestrzeń i poprosiłam bohaterów o sfotografowanie dóbr syna, zanim je spakują. Marika idealnie dobrała kolory ścian (wzornik NCS farba Beckers Designer Color) i poza dodatkami nie ma właściwie różnicy :-).

fot. Piotr Czaja

fot. Piotr Czaja

Dzięki temu powstało też dodatkowe pomieszczenie, które pełni rolę pokoju do pracy dla Maćka. Poza biurkiem (IKEA) umieściłam tam pojemne szafy zrobione przez Darka Stolarza. Część z frontów pokryta jest tablicówką. Nad biurkiem zawisła olbrzymia tablica korkowa w drewnianej ramie. To też projekt Darka – choć ramy pomalowałyśmy z Mariką same – kolor ramy to Beckers Designer Universal aqua. Biurko od korytarza oddziela parawan zrobiony z „szatersowych” drzwiczek do szafy pomalowanych na biało. Takie drzwiczki możecie kupić w większości marketów budowlanych.  Na ścianie tłem dla galerii (IKEA) stał się kolor sea blue.

Bliźniacze miejsce do pracy (łącznie z szafami i parawanem) powstało w salonie – tam kolor ramy to asparagus). To królestwo Kingi, która do tej pory tworzyła przy stole.

fot. Piotr Mizerski

fot. Piotr Mizerski

Cała przestrzeń nowego salonu powstała z korytarza, pokoju Marcela, garderoby i kuchni. Od głównego korytarza oddziela go szafa, w której kryje się pralka. Wnętrze charakteryzuje eklektyzm. Różne meble, tkaniny, wzory…. Jeśli chodzi o tkaniny zarówno korzystałam z gotowych zasłon AVSIKTLIG, jak i z materiału dostępnego na metry np ROSENRIPS z którego powstały zasłony i poduszki.

fot. Piotr Czaja

Mamy tu wygodną rozkładaną kanapę, fotel , stół  ÖVRARYD , krzesła NORRARYD (wszystko IKEA). Do tego ława pod tv i półki idealne do prezentowania sztuki (dzieło Darka) oraz szafka i lampy naszych bohaterów.

fot. Piotr Mizerski

Na ścianach biały kolor plus tapeta (liście palmy AS creation) a do  tego zasłony w różnych wzorach (gotowe zasłony i tkaniny IKEA). Z resztą zasłony pełnią tu nie tylko formę dekoracyjną – dzięki nim, można podzielić pokój tak, by stworzyć zaciszną sypialnię.

fot. Piotr Czaja

Kuchnia, to królestwo drewna. Drewniane są szafki i blaty METOD/ EKESTAD – całość z IKEA– na ścianie kafle i salonowa tapeta (w newralgicznym miejscu przy zlewie zabezpieczona szybą). Do tego Darek dorobił fantastyczne parapety i osłony na kaloryfery.

fot. Piotr Mizerski

Łazienka, dzięki usunięciu z niej pralki, zmieściła wannę. Na ścianach mamy proste paradyżowskie kafle, położone do ½ wysokości ściany. Na podłodze gres imitujący drewno. Wyżej już szaleństwo – zarówno sufit jak i ściany pomalowałam na kolor turkusowy – to odważny pomysł, ale pamiętajcie, by uspokoić tę łazienkę, nie trzeba będzie skuwać kafli. Dzięki temu, że rozwiązania stałe są neutralne, możemy po prostu bawić się stylami.

fot. Piotr Czaja

Dodatkowo w łazience znalazła się też artystyczna szafka, którą Darek zrobił na stolarni wspólnie z bohaterami.

fot. Piotr Mizerski

Tym razem nie ukrywałam rur, a jeszcze podkreśliłam je kontrastowym, żółtym kolorem.

Przedpokój tego kolorowego wnętrza utrzymany jest w tonacji czarno –białej. Odnowiliśmy stare drzwiczki do liczników (elektryka została uleczona) 🙂 i na pawlacz.

fot. Piotr Czaja

Strasznie lubię ten projekt i energię naszych bohaterów.  Długo czekałam na takich, którzy dadzą mi poszaleć eklektycznie. 🙂

Żałuję tylko, że nie udało mi się wydzielić osobnej sypialni – ale jak zawsze powtarzam, mimo iż nienawidzę kompromisów, to moja praca często się z nich składa.

Uściski

Do.

PS A jak Wam się podobają moje świece?