Kontakt:

Biuro projektowe:

Aleksandra Rybkowska
biuroprojektowe
@dorotaszelagowska.pl

+48 533 666 746

 

Iwona Piórkowska – kierownik biura
iwona@dorotaszelagowska.pl
+48 577 264 777

Management:

Maria Grzesiak
maria@dorotaszelagowska.pl
+48 530 117 276

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie tu: hgtv.pl/castingi,3567,n 

Dywan na zewnątrz – czyli taras inaczej

proj. Dorota Szelągowska www.dorotaszelagowska.pl
Kategorie: , , • Autor: Komentarze ()

Taras, balkon, weranda – dla mnie to integralna część domu. I chociaż do klimatu południa Europy nam daleko, to mijające lato dało nam nadzieję, że możemy je wykorzystywać nieco dłużej niż dwa miesiące w roku. Od maja do października nasz balkon czy taras to dodatkowy pokój, który staram się urządzać z dbałością salonową.

W domu na Warmii tarasy są jednym z moich ulubionych miejsc. Ważne było dla mnie to, aby znalazło się tu miejsce słoneczne i zacienione, a na froncie – wygodne i reprezentacyjne. Tarasy układają się naturalnie w literę „U”. Po bokach użyłam prostych dech ryflowanych (drobne rowki), umieszczonych na legarach i zabezpieczonych białym impregnatem z dodatkiem wosku. Na wejściu postawiłam na bardziej konkretną konstrukcję i mocniejszy akcent kolorystyczny. Szary beton, wykończony folią w płynie (zabezpiecza przed wilgocią i kruszeniem się) połączyłam z pięknymi, cementowymi płytkami.

To rozwiązanie, nad którym myślałam długo. W płytkach cementowych zakochałam się już jakiś czas temu. (Zbudowałam z nich np letnią kuchnię w jednym z programów). Mają piękne wzory i kolorystykę, a dodatkowo odpowiednio zaimpregnowane są ultra trwałe. Ich jedynym, ale znaczącym minusem jest cena. Cóż – za jakość się płaci. Szukałam więc rozwiązania, które sprawi, że będę mogła cieszyć się pięknem kafli, a jednocześnie nie przekroczę zakładanego budżetu.  Postawiłam więc na efektowne, ale ekonomiczne rozwiązanie. Wejście do domu na szerokość drzwi pokryte zostało w całości płytkami, a po bokach wymyśliłam ramy, które w połączeniu z betonem stworzyły oryginalne, zewnętrzne dywany. W wstępnej koncepcji planowałam pomalowanie betonu na biało, ale połączenie grafitu i błękitu płytek z naturalną szarością betonu bardzo mi się spodobało, więc malowania nie będzie. Przynajmniej na razie 🙂

Płytki, które wybrałam (polecam www.kolorymaroka.pl), to nie tylko bajeczne wzory i kolory, ale przede wszystkim jakość. Ciężkie, grube, wytrzymałe. Trzeba pamiętać, by kłaść je na gładkie, dobrze wyschnięte podłoże z użyciem kleju na bazie cementu.  Ważne – aby stworzyć równą, gładką powierzchnię, należy odpowiednio zaplanować wylewkę. Miejsce położenia płytek, musi być obniżone o ich grubość.

Po położeniu płytki powinny zostać zaimpregnowane, w szczególności, jeżeli użyliśmy je na zewnątrz.

Błękitne drzwi, marokańskie wzory, bielone ściany i meble ogrodowe z mojej ulubionej sieciówki, miękkie poduchy. Mój taras zdał egzamin i udało mi się na nim poczuć ostatnie promienie sierpniowego słońca. Kawa również była. Czekam na pogodny wrzesień i czyszczenie koszy grzybów. Kalosze już mam, teraz tylko jeszcze trochę samozaparcia.

Do.

proj. Dorota Szelągowska www.dorotaszelagowska.pl

proj. Dorota Szelągowska www.dorotaszelagowska.pl

 

 

PS.Płytki plus cement sprawiają, że powierzchnia tarasu jest łatwa do czyszczenia (woda plus płyn na bazie mydła). Dobrze, bo mogę na nim np. szlifować wiosła 🙂  To tak w ramach zapowiedzi – bo o wiosłach, tematycznych sypialniach i kuchni której sufit sięga 5 m wysokości będzie w kolejnych wpisach…

PS2. Owszem, macie mnie – normalnie nie czeszę się i nie maluję gdy pracuję fizycznie 🙂

 

proj. Dorota Szelągowska www.dorotaszelagowska.pl

proj. Dorota Szelągowska www.dorotaszelagowska.pl