Kontakt:

Biuro projektowe:

Aleksandra Rybkowska
biuroprojektowe
@dorotaszelagowska.pl

+48 533 666 746

 

Iwona Piórkowska – kierownik biura
iwona@dorotaszelagowska.pl
+48 577 264 777

Management:

Maria Grzesiak
maria@dorotaszelagowska.pl
+48 530 117 276

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie tu: hgtv.pl/castingi,3567,n 

Mieszkanie z wymaganiami, czyli odc. 6. Domowych Rewolucji.

Kategorie: • Autor: Komentarze ()


Jeżeli widzieliście już odcinek, to wiecie czemu taki tytuł – jeżeli nie to już wyjaśniam (i przy okazji zapraszam do HGTV na powtórki, których daty i godziny, jak zawsze dna końcu wpisu): Kasia i jej syn Leon, to bohaterowie niecodzienni. Bardzo rzadko się zdarza, że uczestnicy programu aż tak dobrze wiedzą czego chcą, a może bardziej, czego nie chcą. I tak Kasia przygotowała mi całą listę rzeczy, których oczekuje oraz drugą, rzeczy których sobie nie życzy. Wiem, że brzmi to dość dziwnie, ale powiem wam, że podoba mi się taka postawa – ponieważ jest dla mnie wyzwaniem. Zazwyczaj mam wolną rękę i dowolność pełną, a tu mam ograniczenia 🙂 Czy mi się udało sprostać wymaganiom Kasi i jej syna? Zapraszam na powtórki 🙂

Jak już wspomniałam powyżej, Kasia bardzo dobrze wiedziała czego chce, a czego nie. Nieczęsto trafiają się tacy bohaterowie, więc zamiast się „obrażać” podjęłam wyzwanie. Jedną rzeczą której nie do końca posłuchałam, było wyburzanie ścian. Kasia chciała zostawić wszystkie na swoim miejscu, a ja nie 🙂 Na szczęście znalazłam złoty środek! Jak mieszkanie wyglądało przed remontem możecie zobaczyć poniżej: 

Jak widzicie, w mieszkaniu całkiem jasno – co jest zawsze miłe. Pokój Kasi to pomieszczenie wielofunkcyjne, łączące w sobie sypialnię, salon i jadalnię. W pokoju Leona dużo miejsca, choć wszystko z innej parafii. Kuchnia i łazienka od dawna wołały o pomoc – może na tych zdjęciach tego nie widać, ale było tam duuuużo do zrobienia! 

Kasia bardzo chciała zachować starą drewnianą podłogę, tak więc poszłam z nią (niestety bez jej wiedzy 🙂 ) na kompromis i wszędzie, poza łazienką, położyłam nową, ale DREWNIANĄ podłogę z desek 🙂 Kolejnym kompromisem było wyburzenie ściany! Wiem, że Kasia nie chciała abym cokolwiek wyburzała, ale nie mogłam się powstrzymać – w ramach wspomnianego kompromisu, na miejscu ściany między kuchnią, a salonem zamontowałam przepierzenie z białych desek, przygotowane przez Darka Stolarza

Foto: Bartosz Krupa

Dzięki temu zabiegowi, salon zyskał na przestronności oraz na oryginalności. Pod ścianą z pionowych lameli postawiłam wygodną, rozkładaną ikeowską sofę. Przed nią dwa stoliki kawowe w kolorze jasnego drewna (kupione w sklepie Westwing), przy nich położyłam dwa pufy (biały z 9 design, a ten pleciony z trawy morskiej z Westwinga) Pod nimi położyłam pleciony bieżnik znaleziony w TK Maxxie. Nad częścią wypoczynkową zawiesiłam białą wiklinową lampę WICKER z 9Design.  W oknie zawisły szare grube zasłony z Castoramy. 

Foto: Bartosz Krupa

Na ścianie vis a vis kanapy zamontowaliśmy RUSTYKALNE DESKI dekoracyjne na ścianę, które razem z Mariką wybrałyśmy w sklepie StareCegły.com. Deski te wykonane są z najwyższej jakości naturalnego drewna, które dzięki specjalistycznej ręcznej stylizacji drewna oraz zastosowaniu różnych stylów obróbki uzyskują niepowtarzalny naturalny efekt. Można je zastosować w każdym pomieszczeniu w domu na przykład zamiast tapety. Ja postawiłam na salon 🙂 
Na tej samej ścianie, postawiłam dwie komody z jasnego drewna (ikea). Na nich postawiłam telewizor oraz piękny, utrzymany w stylistyce morskiej obraz Ewy Nowiszewskiej kupiony w GalleryStore.pl. Obok stanęła ikeowska biblioteka na książki i płyty Kasi. 

Foto: Bartosz Krupa

Na ścianie na przeciwko okna stanęła duża szafa, w której zamontowałam dwa różne rodzaje frontów – lustrzane i korkowe. W tej części pokoju stworzyłam jadalnię, w której postawiłam drewniany jasny stół, a przy nim różne krzesła – niebieskie widoczne na pierwszym planie jest krzesłem sentymentalnym Kasi, więc nie mogłam z nim zrobić nic 🙂 Nad stołem zawiesiłam dwie wiklinowe, ażurowe lampy kupione na Westwing.pl 
U Kasi i Leona wymieniliśmy także drzwi wewnętrzne. Razem z Mariką wybrałyśmy proste, białe skrzydła drzwiowe z oferty DRE, które nie rzucają się w oczy i idealnie dopełniają wnętrze mieszkania. 

Foto: Bartosz Krupa


Foto: Bartosz Krupa

Dwa brązowe super wygodne siedziska po lewej stronie to krzesła z 9 design. Na stole stanęła zastawa z serii MISTIQUE RIM również z tego sklepu – nie mogłyśmy się z Mariką oprzeć temu zakupowi 🙂 

Fot: Bartosz Krupa


Foto: Bartosz Krupa

Po drugiej stronie lamelowej ściany powstała nowa kuchnia (w starym miejscu 🙂 ) Drewnianą zabudowę ze szwedzkiej sieciówki połączyłam z białymi szafkami wiszącymi oraz z prostymi, białymi kaflami kupionymi w Castoramie. Malując kuchnię warto sięgnąć po specjalną farbę do pomieszczeń wilgotnych. Ja wybrałam Tikkurila Luja Semi Matt, ponieważ tworzy bardzo wytrzymałą powłokę i idealnie nadaje się do malowania ścian jak i sufitów w kuchniach i łazienkach. Zawiera ona środek grzybobójczy, który chroni powłokę farby. Bez problemu usuniemy z niej plamy i zabrudzenia, ponieważ jest odporna na mycie rozcieńczonymi środkami czyszczącymi i dezynfekującymi.

Foto: Bartosz Krupa

Może nie będzie to dla was niespodzianką, ale do pokoju Leona wybrałyśmy z Mariką farbę…. tablicową 🙂 W tym odcinku chciałam wam pokazać, i mam nadzieję, że mi się to udało, jak niskim kosztem oraz pracą własnych rąk zrobić niebanalną dekorację za pomocą 3 kolorów wspomnianej farby tablicowej. Po szczegóły zapraszam do obejrzenia odcinka 🙂 Farba tablicowa Tikkurila Liitu to niezmiennie moja ulubiona tablicówka. Dla tych z was, którzy jej nie znają, choć uważam, że jest to mało prawdopodobne 🙂 , powiem tylko, że wodorozcieńczalną farbą tablicową możecie uzyskać efekt powierzchni tablicowej na ścianie, meblach czy nawet małych elementach wystroju wnętrz – w tradycyjnym czarnym kolorze lub w dowolnie wybranym z palety ponad 13 tys. kolorów z mieszalnika. Gdy już nasze dzieło wyschło, postawiłyśmy pod nim łóżko w kształcie domku znalezione na Allegro. Obok stanęła lampa z naszego magazynu (zabijcie mnie, ale nie pamiętam gdzie i kiedy ją kupiłam).

Na prośbę Kasi zmieniłam parapet – stary bardzo jej nie pasował – a pod nim zamontowaliśmy Grzejnik G500F z jonami srebra marki KFA Armatura. Ten innowacyjny, antyalergiczny grzejnik jest malowany specjalną farbą Interpon AM z technologią przeciwdrobnoustrojową BioCote®. Jest to środek z aktywnymi jonami srebra który zapobiega rozmnażaniu się i przetrwaniu drobnoustrojów, takich jak bakterie, pleśnie oraz grzyby.

Foto: Bartosz Krupa

Po przeciwnej stronie od łóżka stanęła zabudowa zrobiona przez Darka – jest to niska komoda z szufladami oraz proste, ale wygodne biurko. Nad tym wszystkim zawisły dwie szafki bez frontów, które pełnią tu funkcję mini regału. 

Foto: Bartosz Krupa


Foto: Bartosz Krupa

W łazience utrzymałam kolorystykę mieszkania i postawiłam na drewno i jasne kolory. Na podłodze i ścianie z umywalką położyliśmy duże, jasne kafle gresowe. Białą szafkę umywalkową z dębowym blatem zbudował Darek. Nad nią zwisło proste i eleganckie lustro z sieciówki. Obok szafki zawisła miska toaletowa. Na ścianie z wanną (oraz na wannie) postawiłam na imitując drewno gres szkliwiony ABRIGO z Castoramy.  Ścianę vis a vis toalety pomalowałam farbą łazienkową w kolorze zgaszonej zieleni. Na tejże ścianie zawiesiliśmy dwie szafki w kolorystyce współgrającej z gresem nad wanną. 

Na sam koniec zostawiłam balkon, którym zajęła się od A do Z Marika. Powiem tylko, że wyszedł wspaniale i mam nadzieję, że stał się dla Kasi miejscem relaksu i odpoczynku.

Jeżeli zachęciłam was do zobaczenia odcinka, zapraszam na powtórkę w TVN w sobotę o 16. 

Premiera kolejnego odcinka w niedzielę o 11. 

Ściskam, 

Do.