Management kontakt:

Maria Grzesiak
maria@dorotaszelagowska.pl
+48 530 117 276

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie na stronach i FB kanałów.

Simply the Best, czyli tetris w pokoju dziennym

Kategorie: • Autor: Komentarze ()

Pojedyncze bibeloty, książki i pamiątki z podróży ustawione w specjalnie do tego wyznaczonych i oświetlonych miejscach? Utopijna wizja salonu, czy możliwy do zrealizowania plan? Mam dla Was dobrą wiadomość – można się tak urządzić, że ta utopijna wizja staje się możliwa! Zapraszam do lektury wszystkich, którzy szukają rozwiązań pomagających ogarnąć salonowego potwora 🙂

Niezależnie od tego, czy mieszkamy sami, z drugą połową, czy jeszcze z rozbieganymi ćwiartkami – salon często staje się główną przechowalnią w mieszkaniu – wynika to z prostego faktu, że to w nim spędzamy dużo czasu i chcemy mieć wszystko pod ręką. Mówiąc wszystko, mam na myśli dosłownie wszystko, od wspomnianych bibelotów, pamiątek i albumów, po obrusy, wazony, porcelanowy zestaw kawowy dla 12 osób po babci, i wiele, wiele innych „nieruszalnych” ładunków emocjonalnych. Niestety w salonie nie można zastosować zasady Kon-Mari, o której pisałam w poprzednim wpisie dotyczącym przechowywania w szafach. Nie wyrastamy z pamiątek po dziadkach czy ulubionych książek.

Tu z rozrzewnieniem wspominam meblościanki – serio! Uważam, że meblościanki były super rozwiązaniem – oczywiście miały swoje minusy, np. stronę wizualną, ale jeżeli mówimy o przechowywaniu to do tej pory nie było tak przemyślanego rozwiązania – wszystko co było do wyeksponowania, było możliwe do pokazania, a rzeczy które chcieliśmy ukryć – ukrywaliśmy. Dziś meblościanki są już tylko wspomnieniem, i choć większość z was nadal nie pomyśli o nich ciepło, to powiem wam, że odejście od nich pociągnęło za sobą lawinę dziwnych rozwiązań przechowywania w salonie – niestety często dość przypadkowych. Ta przypadkowość puf, otwieranych stolików, pawlaczy nad drzwiami oraz innych ukrywanych za zasłonami „przechowalnikami” na całe szczęście teraz jest możliwa do zastąpienia przez jeden spójny system modułowy do przechowywania – polecam serię BESTA z IKEA. W zaprojektowaniu systemu do salonu pomocny jest, dostępny na stronie internetowej, PLANER.

BESTA trochę rewolucjonizuje systemy przechowywania w salonie / pokoju dziennym – dając wolną rękę w aranżowaniu przestrzeni, dzięki możliwości dowolnego łączenia ze sobą wszystkich elementów, tak aby pasowały do indywidualnego stylu i spełniały oczekiwania. Tymi szafkami możesz zabudować całą ścianę, układając je trochę w podobny sposób, jak układa się klocki w grze tetris, ale możesz też zaaranżować szafki wokół centralnie ustawionego telewizora. Niezależnie, czy wybierzecie szafki głębokie (40 cm) czy płytkie (20 cm), czy je pomieszacie – wszystkie ze sobą współpracują, dodatkowo system pozwala na wykorzystanie tej samej szafki na ścianie i na podłodze. Więc – jeżeli znudzą Wam się szafki stojące, możecie je powiesić za pomocą dołączonych do każdego elementu, szyn podwieszanych. Szafki można ustawić bezpośrednio na podłodze (jeżeli jest nierówna to możecie je wypoziomować za pomocą dołączonych do zestawu regulowanych nóg).

Gdy już wybierzemy liczbę i wielkość szafek wiszących i stojących, możemy przejść do wyboru frontów. Różne kolory, faktury i wzory frontów szafek i szuflad dają naprawdę duże pole do popisu. Na 100% każdy znajdzie to czego szuka i co odpowiadać będzie wybranej stylistyce. Genialne jest to, że wiele z nich ma swoje odpowiedniki w systemie kuchennym IKEA – dzięki temu jeśli mamy aneks otwarty na salon, możemy stworzyć spójne zabudowy.

Jeśli chodzi o wnętrza szafek – tu też BESTA nie zostawia niczego przypadkowi – wnętrza szafek, witrynek i szuflad można dowolnie dopasować do swoich potrzeb. Półki szklane i drewniane do głębokich i płytkich szafek, korpusy szuflad czy wkłady z miękkiego filcu do szafek i szuflad zaspokoją każdego, nawet najbardziej wymagającego projektanta swojej przestrzeni. Jeżeli zależy wam na wyeksponowaniu niektórych przechowywanych rzeczy, w ofercie znajdziecie także półki z podświetleniem. Na koniec samodomykające, dotykowe zawiasy i mamy już prawie całość.

Jeszcze tylko akcesoria – szyna do zawieszania (dołączona do każdej szafki), nogi – drewniane lub metalowe oraz panele górne / blaty białe i czarne – do szafek tv i tych zwykłych.

I mamy już dosłownie komplet, więc możemy zaczynać zabawę w planerze, żeby zobaczyć, jak będzie wyglądać nasza przestrzeń w pokoju dziennym!

Jeśli nie jesteście gotowi na pełną metamorfozę pokoju dziennego lub nie urządzacie mieszkania „od zera” polecam też meble wolnostojące do przechowywania w salonie. Myśląc IKEA wiele osób myśli BILLY, czyli niedroga podstawowa seria uwielbiana przez urządzaczy tzw. pierwszych własnych mieszkań oraz mieszkań do wynajęcia. Polecam wersję witrynową umożliwiającą przechowywanie książek i bibelotów za szkłem co minimalizuje częstotliwość ich odkurzania.

Innym modelem z tzw. programu podstawowego jest KALLAX – w wielu wariantach rozmiarowych, w różnych kształtach i kolorach.

Kolejny klasyk to model HEMNES – jedna z moich ulubionych serii do klasycznych wnętrz. Lubię ją zarówno za stylistykę (nieco bardziej dekoracyjną niż ikeowski basic) i oczywiście za lite drewno. To naprawdę porządne meble, choć jak już kiedyś wspomniałam przy okazji łóżka z tej serii, skręcanie wymaga sporych pokładów cierpliwości.

Jeśli chodzi o wnętrza klasyczne  i zestawy meblowe z ciut wyższej półki fajnie sprawdza się także LIATORP. Szczególnie polecam szarą witrynę – jest naprawdę piękna!

Na koniec jeden z moich ulubionych mebli – metalowa, w pełni przeszkolona witrynka FABRIKÖR. Nadaje się zarówno do salonu, jak i kuchni czy jadalni. Sprawdza się zarówno we wnętrzach industrialnych, jak i klasycznych – jako przełamanie. Pamiętajcie tylko błagam, że tego typu mebel naprawdę nie znosi przypadkowości i chaosu – pomyślcie trzy razy czy przedmioty, które tam umieszczacie na pewno są pięknie i tworzą spójną kompozycję.

Poniżej jeszcze kilka pomysłów z moich realizacji z wykorzystaniem mebli salonowych z IKEA.

Trzymam kciuki za wasze salony i dzienne pomieszczenia wielofunkcyjne (doskonale wiem, że niewiele jest osób u których salon jest po prostu tylko salonem :).

Całuję przedświątecznie.
Do.