Kontakt:

Biuro projektowe:

Aleksandra Rybkowska
biuroprojektowe
@dorotaszelagowska.pl

+48 533 666 746

Management:

Maria Grzesiak
maria@dorotaszelagowska.pl
+48 530 117 276

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie tu: hgtv.pl/castingi,3567,n 

Świątecznie, ale tylko dla dorosłych :)

Kategorie: • Autor: Komentarze ()

Święta za pasem, i choć dom nieprzygotowany jeszcze, ja nadal między zdjęciami, to są rzeczy na które zawsze znajduję czas – bo bez nich święta to nie to samo 🙂 Dziś szybki i sprawdzony przepis na ajerkoniak, albo jak kto woli adwokata. Dzielę się tym przepisem teraz, ponieważ ajerkoniak lubi swoje odstać zanim zaczniemy się nim raczyć 🙂 

Jest to przepis dość prosty i szybki, ale warto poświęcić całą uwagę w trakcie przygotowań, bo mleko skondensowane lubi się przypalać – warto też mieć lekkie zapasy na taką okoliczność 🙂 Ale do rzeczy!

Żeby zrobić sobie prawie 0,7 l. ajerkoniaku, będziecie potrzebować:

  1. 6-7 żółtek
  2. 250 ml. spirytusu
  3. 250 ml. mleka skondensowanego niesłodzonego
  4. 1 laski wanilii
  5. 250 gr. cukru

Mleko skondensowane przelewacie do garnka, do niego dodajecie wyskrobane, z wcześniej otwartej laski wanilii, ziarenka – przeciętą na pół laskę też wrzućcie, będzie więcej aromatu! 🙂 Niech się to ze sobą miesza, aż do zagotowania – jak zawrze to odstawcie do wystygnięcia. 

W czasie gdy mleko i wanilia się przegryzają, wrzućcie żółtka do misy robota kuchennego, i dodajcie do nich cukier.Włączcie na najniższy bieg, i niech się masa miesza! Wiem, że są specjaliści, którzy mieszają cukier z żółtkami, na tzw. parze – cukier się szybciej rozpuszcza. Ja odkryłam, że jak się będzie wystarczająco długo mieszało składniki na najniższych obrotach, to żółtka złączą się idealnie z cukrem, i powstanie aksamitna masa. Ja korzystam z robota kuchennego OptiMUM Bosch, którego najwolniejszy tryb pozwala właśnie taką masę uzyskać!

Jak już masa z jaj i cukru jest gotowa, nadal na najwolniejszym trybie robota kuchennego, dolewamy do niej zimne mleko. Powiem wam, że ja zawsze przelewam mleko przez gęste sitko, tak aby zatrzymać na nim wszystkie ziarenka wanilii, a także trochę jeszcze przetrzeć masę z mleka, żeby była bardziej aksamitna! Jak już masy z mleka i jaj się ze sobą połączą w jedną gładką całość, cieniutkim strumieniem dolewamy do niej spirytus. Powoli, cierpliwie – żeby masa z żółtek i mleka się nie ścięła. 

Chciałabym powiedzieć, że już możecie sobie nalewać, ale niestety na tym etapie znowu musicie wykazać się cierpliwością – przelany do butelki czy karafki ajerkoniak, należy odstawić na dobę do lodówki, żeby stężał. 

Po tym czasie już możecie zacząć świętować!  Tylko zostawcie sobie trochę na święta 🙂 

Ściskam, Do.