Kontakt:

Biuro projektowe:

Aleksandra Rybkowska
biuroprojektowe
@dorotaszelagowska.pl

+48 533 666 746

 

Iwona Piórkowska – kierownik biura
iwona@dorotaszelagowska.pl
+48 577 264 777

Management:

Maria Grzesiak
maria@dorotaszelagowska.pl
+48 530 117 276

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie tu: hgtv.pl/castingi,3567,n 

Turbodemolka, czyli to co lubię najbardziej – odc. 8. Domowych Rewolucji

Kategorie: • Autor: Komentarze ()


W ostatnim odcinku tego sezonu zapraszam was do skansenu szalonych lat 90 🙂 Mieszkanie Elizy, Janka i ich dzieci Emmy i Krystiana to żywa pocztówka z minionych dekad – kafle na podłogach, ścianach i ściankach – oczywiście każde z innej beczki. Szafy, z których ciężko już się korzysta bo nie chcą się otwierać oraz wiele, wiele innych elementów, na które miło się patrzy oglądając kasety VHS 🙂

Eliza i Janek popełnili podstawowy błąd w momencie wyposażania mieszkania – wprowadzili się do niego ze starymi meblami – wiem, jak to brzmi, ale serio – lepiej wprowadzając się do nowego miejsca ograniczać ilość „starych” mebli. Nie namawiam was na doprowadzanie się do bankructwa – chodzi mi o prostą sprawę – np. w jasnym mieszkaniu sprawdzą się ciemne meble, ale jeżeli zabierzemy je do nowego, ale ciemniejszego, zaczynamy je jeszcze bardziej zaciemniać. Jeśli więc musimy zabrać ze sobą część dobytku, warto dostosować go do nowych wnętrz – na przykład przemalować.

Poniżej zdjęcia z mieszkania (największego w historii wszystkich moich programów – 78 m2!), zanim wkroczyliśmy do niego z młotami 🙂 

Jak widzicie, jedynym pomieszczeniem z pomysłem był pokój Emmy – był też jako ostatni remontowany, co chyba widać 🙂 

Jak rzucicie okiem na projekt to muszę was uprzedzić, a szczególnie tych którzy nie widzieli odcinka (daty i godziny powtórek na HGTV jak zawsze na końcu wpisu), że pokój Krystiana w rzeczywistości wygląda po rewolucji trochę inaczej – wynika to z prostego powodu – ciężko mi było w programie do projektowania znaleźć liany, dzikie zwierzęta i motywy z dżungli 🙂 

Foto: Piotr Czaja

W kuchni zestawiłam ze sobą proste ikeowskie meble kuchenne w kolorze bieli i drewna (te drugie na kolejnym zdjęciu) oraz piękne kolorowe kafle z motywem rybiej łuski znalezione w internecie.

Foto: Piotr Czaja

Spostrzegawczym od razu odpowiem, że w drewnianej zabudowie kuchennej, wymieniłam gałki na szkliwione głęboko błękitne kupione w TK Maxx – jak zawsze powtarzam, nawet najprostsze klasyczne meble, można podkręcić tak prostym zabiegiem, jak wymiana gałek 🙂 

Foto: Piotr Czaja

W salonie postawiłam na podobne jak w kuchni kolory – dużo bieli oraz odcienie błękitu i zieleni. Białą ikeowską sofę udekorowałam poduszkami, obok postawiłam kredens właścicieli, który odmalował Darek Stolarz. Przed sofą położyłam dywan, a na nim pufy z Westwing. Nad sofą zawiesiłam lustro z sieciówki, białe kinkiety (wygrzebane z magazynu), ale dostępne w wielu sklepach oraz perełkę – czyli metaloplastykę PLATES znalezioną w Westwing. W salonie na ścianach (nie wszystkich) główną rolę gra biała tapeta z elementami srebra. Żeby dobrze dobrać do niej białą farbę, którą pomalowałam pozostałe ściany, skorzystałam z karty kolorów  Tikkurila Optiva White. Biel bieli nierówna, tak więc poszukiwanie tego właściwego odcienia bardzo ułatwi katalog bieli – znajdziecie w nim aż 20 propozycji  – podstawowy white oraz 19 odcieni off-white’u. Razem z Mariką wybrałyśmy odcień Albatros lateksowej, matowej farby do ścian i sufitów  Tikkurila Optiva White. Farba świetnie kryje, co ogranicza konieczność wielokrotnego malowania i posiada zwiększoną odporność na brud i kurz. Zapewnia efekt rozświetlenia i optycznego powiększenia pomieszczenia.

Foto: Piotr Czaja

W drugiej części salonu stanął duży stół SAHEL ze szklanym blatem oraz drewnianymi, białymi nogami. Do niego dostawiłam eleganckie tapicerowane krzesła. Nad tym wszystkim zawiesiłam dwie ażurowe lampy z Castoramy. Obok postawiłam bibliotekę (IKEA), w oknach zawiesiłam ciemne granatowe zasłony z tego samego źródła. Obok zawisło znane wam dobrze szwedzkie lustro 🙂  

Foto: Piotr Czaja

W dość obszernym i do tej pory zagraconym przedpokoju, postawiłam na prostotę. 

Foto: Piotr Czaja

Na jednej ze ścian położyłam delikatną ale „widoczną” tapetę z Castoramy. Na niej zawiesiłam dwa wieszaki: ten niebieski wyciągnęłam z mojego magazynu, gdzie bardzo długo czekał na swoją kolej (niestety nie pamiętam gdzie go kupiłam więc jeżeli będziecie chcieli taki znaleźć to polecam internety przepastne 🙂 ), drugi, biały wieszak pochodzi, tak jak komódka pod nim, z Ikei. 

Foto: Piotr Czaja

Kolejną ścianę pozostawiłam białą i zrobiłam na niej mini galerię oraz zawiesiłam proste białe lustro. 

Foto: Piotr Czaja

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, w mieszkaniu wymieniłam wszystkie drzwi. Nowe są szare :). Zazwyczaj stawiam na biel, ale ta szarość skrzydeł drzwiowych DRE mnie urzekła i jakoś wpasowała się do tego mieszkania! 

Foto: Piotr Czaja

W pokoju Emmy postawiłam na brudny róż. Oddzieliłam część sypialną od części dziennej ścianką. W części sypialnej postawiłam białe wysokie łóżko z szufladami (IKEA). Na ścianach nad nim przykleiłam tapetę z wzorem imitującym kolorowe lastryko. Na to wszystko przygaszone w kolorach poduszki. Nad łóżkiem zawiesiłam dwa sznury lampek ogrodowych Blooma z Castoramy – i gotowe!

Foto: Piotr Czaja

W pokoju Emmy, nad biurkiem zawisła tablica wykonana przez niezastąpionego Darka Stolarza, do wykonania której użył kilku sklejek i wkrętów. Jeżeli chcecie zobaczyć jak zrobić dziecku taką tablicę, to zapraszam do obejrzenia odcinka – podpowiem tylko, że do pomalowania tablicy Darek wykorzystał farbę tablicową Tikkurila Liitu w dwóch kolorach – klasycznym czarnym, oraz w kolorze pudrowego różu (Y421). Chyba nie muszę wam zachwalać tej farby – mam wrażenie, że już o niej wszystko powiedziałam i napisałam 🙂 Ale jak zawsze polecam – i pamiętajcie, tablicówka to nie tylko czerń – to ponad 13.000 kolorów, więc możecie zaszaleć 🙂 

Foto: Piotr Czaja

Dopełnieniem pokoju stała się szafa z lustrzanymi frontami oraz zabudowa po drugiej stronie (oba meble to ikeowskie „gotowce”). W oknie zawisły zasłony w kolorze brudnego pudrowego różu. 

Foto: Piotr Czaja

W pokoju Krystiana postawiłam na białe meble (plus czarną ławkę) z Ikei. Na ścianach obok łóżka przykleiłam tapetę w stylu jungle z Casto, dekoracje na ścianach wykonał jeden z naszych chłopaków budowlańców Wiktor – jestem zachwycona tym, co On potrafi robić!!! Małpi gaj z lin wykonał Darek Stolarz.  

Foto: Piotr Czaja

Vis a vis okna, stanęła duża szafa, w której Krystian pomieści wszystkie swoje rzeczy. Nad biurkiem przykleiłam wielką mapę świata (internet polecam 🙂 ) 

Foto: Piotr Czaja

W sypialni Elizy i Janka, jak to w każdej sypialni, główną rolę gra duże łóżko, do którego zagłówek zamówiłam u internetowego tapicera. Nad nim zawiesiłam kilka grafik zakupionych na stronie Posterilla. W Ikei poza łóżkiem, kupiłam stoliki nocne, zasłony, szafy (które będzie widać na kolejnym zdjęciu). Lampki wiszące nad stolikami znalazłam w internecie. Narzuta oraz kolorowe poduszki na łóżku to mix tekstylnego asortymentu Ikei, TK Maxx i naszych magazynowych zasobów.  

Foto: Piotr Czaja

Na sam koniec jeszcze kilka słów o łazience i WC. 

FOto: Piotr Czaja

W łazience postawiłam na biel i szarości. Szare kafle imitujące marmur kupiłam w Castoramie. Z tego samego źródła pochodzi lampa. Na umywalce zamontowałam prostą, ale bardzo elegancką, nieco kubistyczną baterię zlewową MORGANIT  z napowietrzaczem, dzięki któremu oszczędzamy wodę. Nad umywalką powiesiłam zielone lustro – jedyny (poza kwiatkami) akcent kolorystyczny w tym pomieszczeniu. 

Foto: Piotr Czaja

Na ścianie nad wanną położyłam białe eleganckie kafle, z rżniętymi brzegami z Castoramy. Dopełnieniem łazienki stała się bateria wannowa MORGANIT z KFA Armatura

Foto: Piotr Czaja

W toalecie postawiłam na biel – imitujące marmur kafle pochodzą z Castoramy. Żeby nie mieszać za bardzo w tak małym pomieszczeniu, wybrałam białą miskę wiszącą oraz wąską umywalkę wpuszczoną w lekko szarą szafkę. 

Aby zachować spójność w tak dużym mieszkaniu zdecydowałam, że wszędzie poza łazienkami, podłogowy misz-masz Bohaterów zastąpią panele wysokiej jakości imitujące dąb (model Gwiaździsta Noc – AC4 Move On). Dzięki temu rozwiązaniu (mimo, że pokoje ze względu na etap życia i potrzeby poszczególnych członków rodziny, różnią się od siebie) unikamy oczopląsu. Jeśli chodzi o podłogi nie ma właściwie odstępstw od zasady – im niej wzorów i  materiałów w jednym mieszkaniu, tym lepiej 🙂 

Biorąc pod uwagę, że był to ostatni odcinek 4. sezonu Domowych Rewolucji – chciałam z całego remontowego serca podziękować chłopakom z LING-BUDu – bez Was by się to całe szaleństwo nigdy nie udało!!!! 

Jeżeli zachęciłam was do zobaczenia odcinka, zapraszam na powtórkę w TVN w sobotę o 16. 

Dziękuję, że z takim zainteresowaniem (widzę po komentarzach:) ) oglądaliście ten sezon. Przy okazji zapraszam na stronę HGTV gdzie rozpoczął się już CASTING do kolejnego sezonu Dorota Inspiruje 🙂 

Ściskam, 
Do.