Kontakt:

Biuro projektowe:

Aleksandra Rybkowska
biuroprojektowe
@dorotaszelagowska.pl

+48 533 666 746

Management:

Maria Grzesiak
maria@dorotaszelagowska.pl
+48 530 117 276

Ważne – nie przyjmujemy zgłoszeń do programu!

Castingi do programów z moim udziałem prowadzą kanały:  TVN, HGTV oraz TVN Style. Informacji szukajcie tu: hgtv.pl/castingi,3567,n 

Zimowe przegrupowania – czyli, zmiany w szafie, i nie tylko :)

Kategorie: • Autor: Komentarze ()

Może zacznę od tego, dlaczego powstał ten wpis – powstał on dlatego, że jestem Ambasadorką Bosch Home, ale jestem Ambasadorką sprzętów domowych BOSCH, ponieważ szczerze uważam je za sprzęty godne, tego bym była ich Ambasadorką 🙂 Wiem, trochę to pokrętne, ale od wielu lat używam sprzętów Bosch – używałam ich zanim zaprosili mnie do współpracy, i pewnie będę ich używać, jak nasza współpraca się skończy, ponieważ są dobre!

Tym razem, a nie jest to pierwszy, ani ostatni wpis o sprzętach Bosch na moim blogu, skupię się na suszarkach! Uwielbiam suszarki! Nie lubię, jak pranie wisi gdzieś w mieszkaniu, oczywiście lubię zapach świeżego prania, ale nie lubię patrzyć, jak się suszy. A jak wiadomo, co z oczu to z serca 🙂 więc między innymi dlatego tak lubię SUSZARKI

Przyszła jesień, czas przygotować się do zimy. Przednówek, to dobry moment na zmiany w domu, ale też zmiany wokół nas. Spokojnie już możemy odłożyć letnie ubrania do szaf, a wyciągnąć te bardziej jesienne i zimowe. Ja wychodzę z założenia, że przed zimowaniem ubrań w szafie, należy je wyprać (od razu dodam, że te wyciągane z szafy także należy odświeżyć! Kilka miesięcy w szafach, pawlaczach czy innych pudłach, robi swoje i ubrania nie dość, że wygniecione, to jeszcze pachną snem, zimowym albo letnim 🙂 )

 

Ja miałam ostatnio trochę czasu na porządki i zmiany w wystroju własnym, córki oraz w wystroju domu 🙂 Bo zmiana garderoby na zimową nie dotyczy tylko i wyłącznie nas! Dotyczy także domu. Wiem, że może to dziwnie brzmi, ale Ci z Was, którzy mnie znają, wiedzą, że lubię zmieniać wystrój wraz z porami roku (oraz przy wielu innych okazjach, ale to już mój bzik 🙂 ) I tak na jesieni, jak już się robi wcześniej ciemno, brakuje światła i energii z zewnątrz, warto dodać tej energii elementami wyposażenia. Zmienić zasłony na ciemniejsze, w bardziej soczystych kolorach. Dodać poduszek w odcieniach żółci, czerwieni i zieleni – granat też się nada 🙂 Do wszelkich miejsc siedząco-leżących, dorzucić koce, pledy i inne ocieplacze 🙂 Głownie chodzi o to, żeby nadać wnętrzu przytulności, ale także energetycznych kolorów, z których będziemy wysysać energię przez zimę 🙂 Ja polecam jeszcze dużo świec – świece wszędzie – oby bezpiecznie 🙂 Podobnie rzecz ma się z ubraniami. Wyciągamy wszystkie swetry, płaszcze, jesionki, dżinsy, bluzy i inne cieplejsze i bardziej chroniące od chłodu rzeczy, a wszystkie delikatne, zwiewne, letnie ubrania, za którymi będziemy tęsknić oczywiście, chowamy na następny sezon – przy okazji, pozbądźcie się rzeczy w których nie chodziliście w sezonie letnim – nie założycie ich w przyszłym – mogę się założyć 🙂 Jeżeli są dobre, niezniszczone, oddajcie je komuś, albo sprzedajcie – internet, targi, sąsiedzkie czy koleżeńskie wietrzenie szaf dają tyle możliwości, a przy okazji jest to wkład w ocalenie tego jedynego świata, który mamy do dyspozycji! 

Jak już zgromadzicie wszystkie rzeczy do prania, przed schowaniem ich w szafach, to sprawdźcie też co i jak wyprać, nie chodzi mi tu o program do ciemnego, czy do wełny, ale o ocenę stanu zabrudzenia. Zakładam, że większość rzeczy będzie wymagała raczej odświeżenia, przed zimowaniem, niż prania w 60 stopniach 🙂 W takiej sytuacji polecam wam pralki z programami aktywnego tlenu, np. te z programem ActiveOxygen Refresh marki Bosch – kilka słów o takiej pralce znajdziecie TU. Pralka z aktywnym tlenem to kolejny mały wkład w ekologiczną postawę, ponieważ taki program, nie zużywa wody do prania.

Jak już zrobicie pranie, to skorzystajcie z suszarki – jak wspomniałam, pranie nie będzie się suszyć po kątach, dzięki czemu przy okazji, nie zbierze zapachów domowych – co prawdę mówiąc chyba wkurza mnie podobnie, jak skarpety na kaloryferze 🙂 

Moim ulubionym programem suszenia, jest „Do szafy” (oraz „Do szafy extra”) oczywiście suszarka, ma kilka innych programów i opcji do ustawienia, ale ja uwielbiam najbardziej, ten w którym wiem, że po wyjęciu z suszarki, mogę rzeczy wsadzić bezpośrednio do szafy – tak wiem, jestem leniem, ale ta suszarka mnie wyręcza 🙂 Sama dostosowuje czas suszenia do wsadu. Trochę to podobne do czasy podjazdu taksówki z aplikacji – dopiero po rozpoczęciu kursu widać jaki będzie realny czas przejazdu 🙂 Ale przy mniejszym wypełnieniu bębna – czas potrafi się skrócić nawet ponad połowę. 

Suszarki Bosch HomeProfessional, Serie | 8, Serie | 6 i Serie | 4 są wyposażone w kondensator oraz w pompę ciepła (jeżeli jesteście ciekawi szczegółów działania tych elementów to zapraszam na stronę BOSCH) dzięki czemu są energetycznie bardziej wydajne, niż podobne, dostępne na rynku, sprzęty w klasie A.  Dodatkowo, suszarki Bosch nie wymagają podłączenia do wody ani do kanalizacji, co pozwala je ustawić w prawie każdym miejscu, które się będzie do tego nadawać 🙂 Nie polecam w sypialni, ponieważ trochę hałasują – co prawda jest to dość jednostajny hałas, ale jednak w sypialni bym jej nie postawiła 🙂  

A na sam koniec zdradzę Wam moją ulubioną „funkcję” suszarek Bosch – ubrania w nich suszone, pięknie pachną jeszcze długo po suszeniu 🙂 

Ściskam, Do.